Bez kategorii

Aknenormin opinie o jego skuteczności nie potwierdziły się.

Sposobów walki z trądzikiem jest naprawdę wiele, ale od razu trzeba sobie uświadomić, że nie wszystkie są skuteczne. Podobnie bywa z używanymi w tym celu preparatami czy kosmetykami, u jednych natychmiast dają pożądane rezultaty, a u innych osób nawet wielomiesięczne stosowanie nie daje praktycznie żadnych efektów. Sama wielokrotnie kupowałam polecane i szeroko reklamowane specyfiki, ale większość z nich nie usunęła nawet najmniejszych moich pryszczy.

Aknenormin – silne uderzenie w trądzik.

Jednym z nich, który na jakiś czas zagościł na półce w mojej łazience, był Aknernomin, tabletki zalecane w leczeniu uciążliwych i rozległych zmian trądzikowych. Jest to lek należący do grupy tzw. retinoidów, czyli takich, które w swoim składzie zawierają największe dopuszczalne i najsilniejsze dawki substancji usuwających nawet ropne pryszcze. Poczytałam o nim trochę na różnych forach dyskusyjnych, popytałam też znajomego lekarza, który przypisał mi receptę na jedno opakowanie, 60 tabletek. Zapłaciłam za nie około 150 złotych, pomyślałam więc, że powinien być skuteczny, ale rzeczywistość szybko sprowadziła mnie na ziemię.

Skład niegwarantujący skuteczności.

Dawka leku powinna być zawsze indywidualnie dobierana przez lekarza najczęściej na podstawie masy ciała. Najważniejszym czynnikiem aktywnym  jest tu izotretynoina, syntetyczna pochodna witaminy A. Jest ona powszechnie używana w wielu środkach przeciwtrądzikowych, ale jej przyjmowanie wiąże się niestety z wieloma skutkami ubocznymi, tak więc zawsze musi się odbywać pod kontrolą specjalisty.

Jak zapewnia producent, Aknenormin, ma szerokie działanie, obejmujące między innymi:

  • ograniczenie nadmiernego łojotoki i wydzielania sebum,
  • pełną normalizację rogowacenia naskórka, zapobiegając w ten sposób powstawaniu nowych pryszczy,
  • wykazuje też działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze.

Zaczęłam więc zażywać lek zgodnie z zaleceniami dermatologa, obserwując każdego dnia swoją twarz, czy nie zaczynają znikać znienawidzone pryszcze. Niestety, nie znikały w takim tempie, jak bym sobie życzyła. Mniejszych co prawda się pozbyłam, ale większe, na które Aknenormin miał być najbardziej skuteczny, pozostały. Dodatkowo pojawiły się efekty uboczne, a przede wszystkim suchość naskórka, prowadząca momentami do podrażnień i to nie tylko skóry, ale i oczu. Rozczarowanie i wyrzucone w błoto pieniądze, tylko tak mogę podsumować tę kurację.

Nonacne – opinia, jaką mu wystawiam, jest na piątkę.

Skutki uboczne były na tyle uciążliwe, że miałam już dość sztucznych witamin i postanowiłam poszukać czegoś w stu procentach naturalnego, złożonego z roślinnych składników. Po konsultacjach mój wybór padł na Nonacne. Opinia, jaką wystawiają mu osoby walczące z trądzikiem, jest w pełni pozytywna. Wyciągi z sarsaparilli, pokrzywy i pestek winogron, zawierają wszystko, co potrzebuje skóra, aby skutecznie, i co najważniejsze szybko poradzić sobie z wągrami oraz pryszczami. Witaminy i składniki mineralne odżywiają ją do najgłębszych warstw, przywracając elastyczność i naturalny koloryt. Nonacne radzi sobie też ze zmianami potrądzikowymi, bliznami oraz przebarwieniami, częstymi pozostałościami po pryszczach. Kupuję go w takiej samej cenie, 150 złotych, jednak tym razem wiem, za co płacę, a suplement jest wart każdych pieniędzy. Tyle muszę zapłacić za kompletną miesięczną kurację, korzystając ze strony producenta, na której można złożyć zamówienie. Nonacne rozwiązało wszystkie moje problemy, pomagając się pozbyć nie tylko trądziku, ale także stresu i wszystkich kompleksów z nim związanych.