Bez kategorii

Olejek z drzewa herbacianego – opinie i efekty. Miejscowe działanie na skórę

Już niejednokrotnie zmagałam się z dylematem, jaki produkt wybrać, aby nareszcie pozbyć się trądziku. Walczę z tym problemem od lat i jak dotąd nie udało mi się skutecznie pokonać niedoskonałości. Próbowałam maści wysuszających, antybiotyków w żelach i tabletkach, produktów na receptę i bez. Dosyć miałam tych sztucznych substancji, a więc postawiłam na olejek z drzewa herbacianego, ponieważ słyszałam, że jest dosyć skuteczny.

Działanie olejku z drzewa herbacianego

Olejek z drzewa herbacianego to dość popularny produkt, który ma wszechstronne zastosowanie. Głównie jednak wykorzystuje się go do łagodzenia problemów skórnych, zwłaszcza trądziku.

olejek z drzewa herbacianego

Zadaniem olejku z drzewa herbacianego jest regeneracja naskórka, redukcja gruczołów łojowych oraz zwalczanie bakterii, odpowiedzialnych za pojawianie się wyprysków. Co więcej, olejek może być stosowany również w walce z łupieżem oraz w procesie gojenia się ran. Jest to środek łagodny, niewykazujący efektów ubocznych, który najlepiej stosować miejscowo na skórę.

Skład olejku z drzewa herbacianego i moja opinia

Olejek z drzewa herbacianego pozyskiwany jest w Australii z gałęzi szczytowych drzewa o nazwie Melaleuca alternifolia. Jest to produkt szeroko dostępny i bez problemu znajdziemy go w pobliskiej aptece lub sklepie zielarskim. Cena olejku z drzewa herbacianego wynosi ok. 12 złotych.

Zaraz po zakupie rozpoczęłam kurację. Stosowałam olejek regularnie na oczyszczoną skórę twarzy przez miesiąc. Po około dwóch tygodniach mogłam zauważyć efekty, niestety nie były one do końca takie, jakie chciałam. Zauważyłam, że olejek z drzewa herbacianego działa głównie na świeże, niewielkie wypryski. W przypadku grudek oraz stwardniałych niedoskonałości nie radził sobie w ogóle, a co więcej, przy stosowaniu w większych ilościach, olejek należy rozcieńczyć wodą, o czym nie wiedziałam i nabawiłam się nieładnych zaczerwienień na twarzy.

kobieta z pryszczem na brodzie

Uważam, że olejek z drzewa herbacianego warto stosować, aby poprawić wygląd skóry i zaleczyć niektóre wypryski. Mimo to w dalszym ciągu szukałam czegoś, co pomogłoby mi w pełni. Zaczęłam stosować dietę bogatą w cynk, witaminę C, kupiłam pokrzywę do zaparzania i miałam nadzieję na poprawę. Pewnego dnia znajoma z pracy pokazała mi opakowanie Royal Skin 500 – tabletek na trądzik zawierających bogatą grupę witamin i minerałów, wspomagających leczenie każdej postaci trądziku. Koleżanka poleciła mi, abym zajrzała na stronę producenta i wypróbowała, ponieważ na nią Royal Skin 500 zadziałał świetnie. No to zakupiłam pierwsze opakowanie za 139 złotych i właśnie czekam z wielkim sercem na przesyłkę. Dam Wam znać, jak zadziała. Czy ktoś z Was stosował już ten produkt? Jeśli tak, podzielcie się swoją opinią w komentarzach.

Aktualizacja:

Royal Skin 500 – czyszczenie organizmu od wewnątrz, które działa!

Royal Skin 500Minęły dwa miesiące, od kiedy stosuję Royal Skin 500. Aktualnie porzuciłam już wszelkie inne produkty do stosowania na skórę, ponieważ nie są mi potrzebne. Royal Skin 500 oczyszcza mój organizm w taki sposób, że wypryski już się nie pojawiają. Po zaleczeniu tego, co miałam na twarzy i systematycznym zażywaniu tabletek, nie muszę martwić się, że pewnego dnia obudzę się cała w krostach. A wszystko dzięki temu, że działa od środka, zapewniając naszemu organizmowi kompleksowe oczyszczenie. Produkty zawarte w produkcie od lat stosowane są do walki z problemami skórnymi. Chcecie wiedzieć, co znajduje się w Royal Skin 500? Już wymieniam:

  • kwas hialuronowy, perfekcyjnie nawilżający i wygładzający skórę;
  • cynk, pierwiastek odpowiedzialny za regulację ilości wydzielanego prez skórę sebum
  • biotyna, czyli witamina B7, także ograniczająca przetłuszczanie się skóry i nadająca jej odporność na czynniki zewnętrzne;
  • witamina C, usprawniająca produkcję kolagenu, działająca pozytywnie na skórę i pomagająca wchłaniać się pozostałym składnikom.

Royal Skin 500

Niby nic wielkiego, a jednak całość zapewnia skuteczne działanie. Naprawdę. Mnie pomogło, a efekty zauważyłam już po tygodniu stosowania. Najpierw zagoiły mi się zaczerwienienia, które już miałam na skórze, potem zauważyłam poprawę kondycji cery, nabrała kolorytu, a plamy po pryszczach zaczęły zanikać. Najlepszym rezultatem zażywania Royal Skin 500 okazał się jednak brak nawrotów. Do tej pory, cokolwiek zażywałam, nigdy nie ochroniło mnie przed nawracaniem niedoskonałości. Pomogło mi nie tylko zwalczyć pryszcze, które się pojawiły, ale także zapobiegło powstawaniu nowych. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i bardzo chętnie polecam go innym!