Bez kategorii

Ziaja Med krem na trądzik opinie po kilku tygodniach używania.

Idealnie gładka, pozbawiona wyprysków i zmian trądzikowych cera, to marzenie każdej kobiety. Niestety rzeczywistość nie wygląda już tak pięknie, a większość z nas nieustannie ma problemy z pojawiającymi się na twarzy paskudnymi pryszczami. Pół biedy, kiedy można je w miarę zamaskować makijażem, ale najczęściej nie daje to żadnego efektu. Z trądzikiem zmagam się już od wielu lat, a z racji, że pierwsze zmiany pojawiły się u mnie po dwudziestce, to zlikwidowanie go jest trudniejsze niż u nastolatki.

Ziaja Med – krem redukujący trądzik.

Moja cera jest zdecydowanie tłusta, muszę więc korzystać z silnych preparatów, które poradzą sobie z ropnymi wypryskami. Ostatnio znajoma poleciła mi nasz rodzimy produkt, Ziaja Med, krem redukujący trądzik, chwaląc jego skuteczność. Rzeczywiście, jej twarz stała się tak jakby gładsza i nabrała zdrowego koloru, postanowiłam więc wypróbować go na sobie. Spotykałam się już z innymi kosmetykami tej firmy, stosując niektóre z nich, zakupiłam więc jedno opakowanie i zapoznałam się ze składem kremu.

Ziaja Med, kuracja antybakteryjna mieści się w niedużej tubce, a producent poleca ją do cery mieszanej, tłustej i ze skłonnościami do trądziku. Krem ma właściwości redukujące podrażnienia, zwłaszcza te, powodowane przez trądzik różowaty. W jego składzie znajdziemy egzotyczny ekstrakt z afrykańskiego drzewa Enantia chlorantha i wyciąg z lukrecji, wzbogacone o witaminę B5, A, kwas oleanolowy, kompleks proteinowo-cynkowy oraz alantoinę i tzw. hydrokwasy. Wszystko to ma zwalczać nie tylko zewnętrzne objawy trądziku, ale i uderzać w jego przyczyny, wydzielanie sebum oraz nadmierną aktywność gruczołów łojowych. Redukuje też namnażanie bakterii odpowiedzialnych za stany zapalne skóry, zmniejsza widoczność rozszerzonych porów i reguluje proces naturalnego złuszczania naskórka. Krem trzeba stosować codziennie, najlepiej bezpośrednio na miejsca występowania zmian skórnych twarzy, dekoltu i pleców. Używałam go tylko na noc, nie ma bowiem filtru UV i daje nieestetyczny efekt zmatowienia skóry. Ziaja Med krem ma nieprzyjemny, typowo apteczny zapach, a konsystencja nie ułatwia rozprowadzania. Niestety jego stosowanie nie dało oczekiwanych przeze mnie rezultatów, a jedyny pozytyw, jaki zaobserwowałam to lekkie zwężenie porów i poprawę kolorytu skóry, jednak większość szpecących ją wyprysków pozostała.

Nonacne – opinia, jaką się cieszy, jest w pełni zasłużona.

Kolejny kosmetyk, kolejny zawód i powiększający się stres. Muszę powiedzieć, że już byłam załamana, ale tylko do chwili, kiedy na jednym ze specjalistycznych portali przeczytałam o Nonacne. Jest to suplement diety polecany w leczeniu każdej odmiany trądziku, a jego wysoka skuteczność została potwierdzona przez miliony użytkowników na całym świecie. Tabletki zawierają wszystko, co jest potrzebne do prawidłowego odżywienia skóry, oparte wyłącznie na naturalnych, roślinnych składnikach. Kiedy kupiłam, korzystając ze strony producenta, pierwsze opakowanie Nonacne w cenie 150 złotych, byłam nastawiona sceptycznie, ale już kilka tygodni jego stosowania, całkowicie mnie do niego przekonało. Zawarte w nim wyciągi z roślin pochodzących z Ameryki Środkowej, nazywane sarsaparillą, wsparte ekstraktami z pokrzywy i pestek winogron, szybko poradziły sobie z moimi pryszczami, które towarzyszyły mi od lat. Muszę przyznać, że tak zdrowej i doskonale odżywionej cery nie miałam od lat, na co wpływ mają witaminy A, C, B i E oraz minerały takie jak cynk, oraz miedź. Każda kolejna wzięta tabletka Nonacne, sprawia, że poprawia się mój nastrój i wzrasta poczucie własnej wartości.